wtorek, 6 maja 2014

Debiut - kilka słów o wystawie


 Debiut

Dziś każdy już może robić zdjęcia. Tak jak i (prawie) wszystko inne. Nie trzeba mieć żadnych specjalnych umiejętności, nie trzeba mieć pomysłu. Przecież wystarczy tylko wcisnąć spust migawki, prawda?  Ja tak nie uważam.
Kiedy oddawałam zdjęcia do klejenia, usłyszałam:
- Ma pani Pendrajva ? –
Odpowiedziałam, że nie mam.
- To czego Pani od nas oczekuje ?
- Przecież mam zdjęcia, tutaj są moje odbitki, zrobiłam je sama w ciemni-
- Ha! Chciało się Pani?...

Tak chciało mi sie...

Osobiście uważam, że punktem wyjścia dla każdej ze sztuk jest zgłębianie tajników różnych technik czy to plastycznych czy w moim przypadku fotograficznych. Teraz takie myślenie raczej do modnych się nie zalicza. Mimo, że moje zdjęcia są w formie klasyczne, praca którą w nie włożyłam już z pewnością nie jest akademicka. Nie starałam się nikogo odwzorować czy tylko cyknąć kilka fotek. Dla mnie te zdjęcia to przyjaciele, pewna cześć mojego życia, każdy ich aspekt pobudza mnie do twórczego działania.

Moje zdjęcia trochę przybliżają przykrą perspektywę życia codziennego, bez pomysłu na kolejną sekundę bądź kolejny dzień. Przedstawiają pustkę w naszym życiu, której już nie chcemy zauważać lub która już przestała rzucać się nam w oczy. Niby mamy wszystko, ale czy tak naprawdę jest?
Zadajcie sobie, proszę, to pytanie drodzy czytelnicy, a odpowiedź mam nadzieję zachęci was do twórczego działania.

O mnie:

Alicja Huzarska młoda i ambitna studentka Filologii Klasycznej na Uniwersytecie Śląskim. Posiada milion pomysłów na sekundę i uważa, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować by później nie żałować. Fotografią zainteresowała się w 2008 roku, w swoim rodzinnym mieście znalazła najlepsze Warsztaty Fotograficzne i została tam na dłużej. Jest to jej pierwsza wystawa, czyli jak i pierwsza miłość - najważniejsza.